Jak sprzedaż click-and-collect zmienia trendy świątecznych zakupów.

Czego sprzedawcy nade wszystko powinni życzyć sobie na Gwiazdkę? Trafnym wyborem byłaby usługa click-and-collect (kliknij i odbierz), która rozładowuje popyt i zachwyci klientów.

Blisko połowa (42%) europejskich konsumentów skorzystała w ciągu ostatnich 12 miesięcy z usługi click-and-collect, jak donosi raport JDA/Centiro Customer Pulse Report Europe 2017. W ostatnich latach usługa ta szczególnie duży wpływ wywarła na zakupy bożonarodzeniowe, w miarę jak konsumenci coraz częściej korzystają z jej wygody i zalet.

Kiedy jednak ta wygoda ma największe znaczenie? Kiedy kupujący będą najbardziej skłonni nie czekać na zamówioną online przesyłkę, a zamiast tego udadzą się do sklepu?

Z historycznych danych ShopperTrak wiemy kiedy konsumenci są najbardziej skłonni do skorzystania z usług click-and-collect. Naszym zdaniem, w 2017 r. czwartek 21 grudnia będzie dniem, gdy klienci tłumnie ruszą do sklepów, by poczynić ostatnie sprawunki oraz odebrać zamówione potrawy i przedmioty które wybrali na prezenty gwiazdkowe. W rzeczy samej przewidujemy, że w brytyjskie sklepy i centra handlowe, w czwartek 21 grudnia odwiedzi o 60% więcej kupujących niż wynosi tegoroczna średnia dla tego dnia tygodnia. Przez cały grudzień, detaliści oferujący niezawodne usługi click-and-collect mogą spodziewać się stabilnego wzrostu wizyt w ich placówkach.

Ile można zyskać na click-and-collect?

Z raportu JDA/Centiro wynika, że ​​jedna czwarta (24%) dorosłych Europejczyków, którzy skorzystali z usługi click-and-collect przy okazji odbioru produktów dokonała dodatkowych zakupów. Taka dodatkowa sprzedaż, dla każdego sprzedawcy, będzie mile widzianym zastrzykiem zakupów. W miarę zbliżania się Świąt Bożego Narodzenia, klienci często szukają pomysłów na prezenty i dodatkowe atrakcje dla rodziny, co daje duże pole do up-sellingu.

Jak sprzedawcy wiedzą z własnych doświadczeń, samo wprowadzenie click-and-collect nie jest jeszcze gwarancją sukcesu. Największą szansę powodzenia mają detaliści, którzy potrafią przewidzieć popyt i przygotować sklepy i personel do zapewnienia klientom doskonałych wspomnień ze świątecznych zakupów. Informacja to klucz do sukcesu

Świąteczne wyzwanie z click-and-collect

Głównym zagrożeniem jest rozczarowanie lojalnych klientów długimi kolejkami do punktów odbioru zamówień i brakiem w nich produktów, z którymi wiązali duże nadzieje. W ostatnich latach europejskim detalistom przytrafiały się spektakularne porażki. Na przykład Przed Bożym Narodzeniem 2014 r. Tesco nie udało się zaspokoić popytu na ich usługi click-and-collect co wywołało burzę gniewnych komentarzy w mediach społecznościowych. Szerszy problem wystąpił w trakcie zeszłorocznego sezonu świątecznego, kiedy liczne artykuły w prasie informowały o braku produktów w sklepach i długich kolejkach do punktów odbioru zamówienia.

W 2017 sklepy muszą mieć solidne strategie, które zapewnią, że personel nie zostanie przytłoczony zwiększonym zapotrzebowaniem na te usługi. Detaliści dysponujący danymi frekwencji z lat ubiegłych będą dobrze przygotowani do przewidywania szczytów frekwencji w ich sklepach, tego jak wpłyną one na przepływ kupujących w sklepach, a także jak wielu dodatkowych pracowników będą potrzebować by poradzić sobie z tym ważnym, nowym elementem bożonarodzeniowych zakupów.

Przygotowujący się do świąt klienci wprost uwielbiają usługę click-and-collect ze względu na jej wygodę i to, że przeważnie jest bezpłatna. Sprzedawcy detaliczni w Europie prawdopodobnie doświadczą w poprzedzających Boże Narodzenie tygodniach bezprecedensowego wzrostu popytu, ci z nich którzy zapewnią sobie właściwe informacje i odpowiedni plan już teraz mogą kupować szampana, którym uczczą odniesione sukcesy. Ci zaś, którzy liczą, że „jakoś to będzie“ mogą spodziewać się niemiłych niespodzianek.

W pełni przygotuj się na bożonarodzeniowy szczyt frekwencji: pobierz naszą infografikę prezentującą najruchliwsze dni handlowe.

Share:
0 Comments

Comments are closed

Back